AZJA IZRAEL

Tel Aviv – Nowy Jork Bliskiego Wschodu. TOP 5 miejsc, które odwiedzisz za darmo!

old jaffa tel aviv izrael
tel aviv izrael

Zacznijmy od tego, że Izrael nie jest ekonomicznym wyborem. Jeśli uda nam się złapać bilety lotnicze poniżej 500 zł to jest to super cena (tak, bywały nawet po 250 zł, ale na takie promocje już bym nie liczyła). Problem zaczyna się, gdy będziemy szukać noclegu – te w centrum niestety do najtańszych nie należą, choć nie miałam żadnych oczekiwań jeśli chodzi o standard – ostatecznie zdecydowałyśmy się na zakwaterowanie w mieszkanku TLVSublet Express – koszt to 835 zł za cztery noce i była to najtańsza opcja. Czy polecam? Niekoniecznie, zresztą widzę, że apartamentu nie ma już na booking.com. Jaki był jednak jego plus? Naprawdę niezła lokalizacja, dzięki czemu cały Tel Aviv mogłam zejść pieszo, dzięki czemu zaoszczędziłam na komunikacji miejskiej.


Jakie top miejsc można zobaczyć zupełnie za darmo w Tel Avivie?


1. Promenada Tayelet

Kilkukilometrowa promenada ciągnąca się przy morzu aż do Starej Jaffy. Po jednej stronie piękna, drobnopiaszczysta plaża, lazur wody, po drugiej droga z dwoma pasami w jedna stronę, wysokie i nowoczesne wieżowce. Idealne miejsce na długie spacery, do uprawiania sportów czy po prostu na wypoczynek. Plaże są świetnie zagospodarowane, nie brakuje też elementów zieleni, jak Park Park Charlesa Clore’a, który jest idealnym miejscem na piknik.

Tel Aviv jawi mi się jako miasto wolności, pełne kontrastów, choć współistniejących. Zatem nie powinno nikogo dziwić, że znajdziemy tutaj plaże dedykowane LGBT (Hilton Beach lub Atzmaut Beach), dla naturystów czy ortodoksyjnych Żydów (Hof HaDatim – w zależności od pory dnia mogą wchodzić na nią mężczyźni lub kobiety, oddzielona murem). Co ciekawe jest tutaj także specjalna plaża, na którą można wchodzić ze swoimi czteronożnymi pupilami. Według mnie jednak najprzyjemniejsza jest plaża Gordon Beach – świetnie zagospodarowana, z barami, leżakami i miejscem np. do gry w siatkówkę.

2. Stara Jaffa

Niesamowite miejsce, pełne wąskich, naprawdę wąskich uliczek i jasnych budynków. Stary port z obłędnym widokiem na całe miasto. Jest to jego najstarsza część. Warto wstąpić do jednej z knajpek, pobłądzić trochę wśród straganów, popatrzeć w przestrzeń i podelektować się chwilą. Stara Jaffa góruje nad wybrzeżem, więc nie sposób jej pominąć. Szacuje się, że Jaffa została założona około 2000 lat przed naszą erą, zaś sam port jest jednym z najstarszych na świecie.

3. Neve Tzedek

Bardzo klimatyczna i artystyczna dzielnica Tel Avivu, pierwsza oficjalna żydowska w mieście. Oznacza po hebrajsku Dom Sprawiedliwości. W latach dwudziestych XX wieku zamieszkiwała tutaj inteligencja i panować miały tutaj lepsze warunki sanitarne niż w Jaffie. Dzisiaj uchodzi za bardzo luksusową i drogą, znajdują się tutaj nawet stuletnie wille.

4. Dzielnica Florentin

Jak już wspominałam Tel Aviv zaskakuje na każdym kroku. Jeśli lubicie street art i hipisowskie klimaty zapraszam do Dzielnicy Florentin. Znajdziecie tutaj małe knajpki, lokale vintage. Nazywana jest lokalnym Soho.

5. Carmel Bazar

Inaczej Szuk ha-Karmel (shuk to po hebrajsku lokalny targ). Jest to największy targ w Tel Avivie (powstał w 1920 roku) i mieści się na osiedlu Kerem ha-Temanim, przy ulicy ulica Ha-Karmel. Czynny jest każdego dnia, prócz Szabatu (Szabat to siódmy dzień tygodnia, uznawany w judaizmie za święty, rozpoczyna się w piątek od zachodu słońca i trwa do zachodu w sobotę). Właściwie nie ma znaczenie z której strony rozpoczniecie tą wyprawę, a zdecydowanie będzie to wyprawa. Tłumy ludzi (byłam przed pandemią), krzyki, podśpiewywanie, zachęcanie do kupna właściwie wszystkiego – od przypraw, owoców, gotowego jedzenia po jeszcze to żyjące, a gdybyście mieli ochotę i na meblościankę do domu – to tutaj również ją znajdziecie. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to klimat dla każdego – ja jednak uwielbiam! Intensywne zapachy, bardzo słodkie smaki i niepodważalne doznania.


Chociaż sam Tel Aviv nie jest najtańszą destynacją to mam nadzieję, że udowodniłam Wam, że można go zwiedzić zupełnie za darmo. Wszystkie te atrakcje nic Was nie będą kosztować, oprócz czasu i podeszw w butach, ale zdecydowanie warto! Zaręczam Wam, że nie ma drugiego takiego miejsca na świecie, które łączy w tak perfekcyjny sposób nowoczesność i tradycję.

Mogą Ci się także spodobać

brak komentarzy

    zostaw odpowiedź