BUŁGARIA EUROPA

Nasze życie to tylko kieliszek wina. Bułgaria jest pyszna!

Wiele razy słyszałam, że w Bułgarii jedzenie jest niesmaczne. Myślałam sobie, no okej, może akurat w tym hotelu kiepsko karmili. Opinia jednak niedobrego jedzenia w Bułgarii się powtarzała przez innych moich znajomych, więc uznałam, że pewnie bałkańska kuchnia nie należy do naszych ulubionych (oczyma wyobraźni już widziałam ciężkie, tłuste gulasze z wątpliwej jakości mięsem 😅).

Nie spodziewałam się zatem niczego, co będzie łechtać moje podniebienie, a tu, proszę, jaka miła niespodzianka. Gdy Redaktory Odbyte pokazywały swój wypad do Bułgarii to szczególne miejsce w ich relacjach miała… sałatka szopska! I uwaga! Żaden szop nie ucierpiał przy tej potrawie 😁 Sałatka szopska to tradycyjna, bułgarska sałatka, składająca się tylko z kilku składników (jak to zwykle bywa przy tych najlepszych daniach). Mamy tutaj pomidory, ogórki, cebulę oraz słony ser. Czasem także paprykę i oliwki. Niby nic niezwykłego, prawda? Przypomnijcie sobie jednak jak smakują takie wybitnie dojrzałe pomidory, zerwane prosto z krzaczka. Bardzo soczyste i aromatyczne, pachnące słońcem. Jak już wcześniej pisałam, Bułgaria dla mnie smakuje właśnie takimi soczystymi pomidorami. Do tego idealnie komponuje się słony ser sirene. I choć nie jesteśmy pewni co do czasu i miejsca powstania owej sałatki, jedno jest pewne – jest to najpopularniejsza przystawka w Bułgarii.

czorba bułgaria

A co zjemy na danie główne? Coś w stylu mojego koszmaru o tłustym gulaszu 😅 Tyle tylko, że bob czorba, bo o niej mowa, jest naprawdę bardzo smaczna, a mówię to ja, bojąca się gulaszu 😅 Czorba to długo gotowana zupa z dodatkiem warzyw i mięsa, bardzo treściwa, aromatyczna, trochę tłusta, ale mimo wszystko nadal smaczna. Oprócz mięska pływa w niej trochę fasoli, marchewki, jakiś ziemniaczek, samo zdrowie 😋

Bułgarzy jedzą powoli, niespiesznie, dla nich posiłek przy wspólnym stole jest rytuałem, od którego nie należy odchodzić. Stoły muszą być zastawione, przyprawy i ocet podane. Sama spotkałam się z tym, że składniki na sałatkę szopską podawane były po kolei, następnie mięsko, później kolejne dodatki. Z tego co wiem, to w Bułgarii często tak się właśnie podaje dania.

Na deser zazwyczaj są lody lub owoce. O lodach nie muszę się rozwodzić, wszystkie, które jadłam w Bułgarii były przepyszne, bardzo mleczne, nie spotkałam nigdzie sorbetów. Równie często podawane są arbuzy, czyli dinie. Co ciekawe, w Bułgarii kupuje się zazwyczaj całego arbuza, jedynie w niektórych supermarketach można spotkać się z pokrojonymi, zafoliowanymi kawałkami jak u nas.

Myślę, że bułgarska kuchnia jest dlatego taka smaczna, bo jest raczej prosta, przygotowywana z poszanowaniem naturalnych składników. Bułgarzy kochają przyprawy: koper, czosnek, czy mało znaną u nas czubrycę.

Kolacja dla Bułgarów to zazwyczaj dojadanie obiadu, my ze swoimi kanapkami jesteśmy dla nich dziwni 😅 I to fakt, nigdzie nie widziałam kanapek w Bułgarii, takich wiecie, pakowanych, na stacji czy piekarni. W hotelu, wiadomo, kanapki możesz zrobić sobie sam. Bułgarzy jednak nie akceptują kanapek na zimno i jedyne sanwicze, które jedzą są zapiekane na ciepło. Nie mniej jednak, na stole, do praktycznie wszystkich potraw podawany jest chleb. Pełni on rolę wyczyszczenia naczyń z sosów, także w restauracjach 😊

W piekarniach za to spotkamy banicę – ciasto filo przełożone serem. Banica jadana jest zazwyczaj na śniadanie, czyli zakuskę.Z banicą to trochę tak jak w Polsce z rosołem, każdy robi po swojemu, ile rodzin tyle przepisów. Nie bardzo wiem do czego przyrównać ten smak, choć pamiętam go bardzo dobrze, chyba nie mamy u nas odpowiednika. Dobra wiadomość jest taka, że nawet w warunkach domowych możemy ją sobie przyrządzić. Co kupić i jak wykonać ją krok po kroku znajdziecie na blogu Weroniki, czyli tutaj: https://czubrycaodkrywa.pl/domowa-banica-w-polsce/

Z tego samego ciasta przyrządza się także baklawę, czy bardzo słodki deser, z dodatkiem orzechów, pistacji, syropu cukrowego lub miodu. Uwielbiam, nawet zdarza się, że robię ją w domu, ale jest to deser dla osób, które naprawdę lubią słodki smak 😅 I zdradzę Wam jedno – ta bułgarska jest według mnie na na równi z turecką, zdecydowanie przodują.

Szczególną uwagę chciałabym zwrócić także na bułgarskie miody – wysokiej jakości, naprawdę bardzo dobre i przyjemne cenowo. Jeśli będziecie mieli okazję spróbować lub sobie kupić – koniecznie to zróbcie.

A co się pije w Bułgarii, oprócz kawy take away 😅 W Bułgarii na każdym kroku właściwie znajdziecie automat do kawy, schowane są wszędzie, czasem w naprawdę przedziwnych miejscach. Ja osobiście nie widziałam nikogo, kto by taką kawę pił, ale to tylko ja 😊 Z Bułgarią oprócz przepysznych pomidorów kojarzyć mi się będzie także wino – bardzo delikatne, słodkie, aromatyczne. Właściwie każde, które miałam okazję próbować najchętniej wzięłabym ze sobą. Najbardziej jednak trafił do mnie Pan, który prowadził swój sklepik w Nessebarze i sam wyrabiał wino. Był przesympatyczny, mówił po polsku i raczył mnie idealnym trunkiem – kupił mnie w pełni 😍 W tym miejscu chciałabym jeszcze zaproponować Wam, byście nie bali się wspierać takich małych przedsiębiorców – ceny naprawdę są bardzo w porządku, nawet jak na polskie kieszenie.

Jeśli jednak chcecie przywieźć ze sobą tylko jedną butelkę, musi to być wino migdałowe – nigdy wcześniej nie słyszałam o takim trunku, a szkoda, bo jest przepyszne! Dodatkowo jest podobno damską viagrą, tak tylko mówię 😋😎 Jeśli macie ochotę spróbować tych specjałów już teraz możecie je zamówić np. na tej stronie: https://www.winnybulgar.pl/

Oczywiście, najpopularniejszym trunkiem w Bułgarii jest rakija. No i co ja mogę o niej powiedzieć… no ja nie przepadam, zdecydowanie bardziej wolę wina, ale myślę, że dla wielbicieli mocniejszych alkoholi będzie jak znalazł. Średnio rakija ma 50%, jednak na próżno szukać Bułgarów pod wpływem, pomimo tego, że alkohol znajduje się na stole codziennie. Rakiję się zagryza, a nie popija jak wódkę, nie należy także pić jej na kieliszki. Powinno się delektować smakiem, czuć winogrona na języku. Bułgarzy zazwyczaj robią rakiję sami, rzadziej ją kupują. Co ciekawe, Bułgaria po wejściu do Unii Europejskiej nie otrzymała zakazu bimbrownictwa, jak my. Zatem produkcja rakiji jest legalna i opodatkowana.

I tak sobie myślę, że sałatka szopska, pistacjowe lody i bułgarskie wino to synonimy raju i szczęścia. Jeśli ktoś z Was po ich spróbowaniu nie uśmiecha się szeroko ze szczęścia to zapewne nie jesteście dobrymi ludźmi 😅


Bułgaria jest pyszna, obiecuję!

Mogą Ci się także spodobać

brak komentarzy

    zostaw odpowiedź